FANDOM


   Rano Jeden z Awoksow przyszedł mnie obudzić. Sopojżałam na zegarek, byłam śpóźniona. Szybko sie umyłam i ubrałam. Wychodząc wykrzyczałam podziękowania milczącej dziewczynie. Zbiegłam na dół. Rain, Cinna, Effi, Haymicht oraz Rajmund ze swoją ekipą juz siedzieli  i jedli śniadanie. Zajełam swoje miejsce i zaczełam nakładać jedzenie. Bułki z  4 Dystryktu.....mmyy.... pycha. Nałożyłam na nią sałate, rybę i jedną z Kapitolońskich przypraw. Do tego podali nam sok jabkowy! Podczas gdy jadłam Haymicht mówił nam co mamy robić.

- Ty masz doćwikczyć węzły oraz kamuflaż z resztą sobie poradzisz- polecił - Ale ty chodz wszedzie gdzie sie da i staraj sie jak najwiecej uczyć. Tylko co jakiś cas podchodz do Niki i przytulaj ja lub cos w tym guście- mówiąc to zwrócił sie do Rajmunda. Gdy wrócicie na góre wasi osobiści awoksy dostarcza  wam stroje. W ośrodku macie sie stawić punkt 10. Zrozumino?

Kiwneliśmy głowami na znak zrozumienia. W milczeniu skończyliśmy posiłek i poszliśmy na górę. Ponownie spojżałam na szklaną tarcze zegarwą, która wisiała na przeciw mojego łóżka wskazywał on 9,45. Odwróciłam sie w strone szafy i zobaczyłam długie spodnie, wygodne buty, i czarną koszulke na ramiączkach szybko sie przebrałam w nowy kostuim i doszłam do wniosku, że spodnie są bardzo rozciągliwe i wygodne, buty nie zaciasne, i że we wszystkim dobrze wyglądam. Wyszłam z pokoju i spodkałam Rajmunda. Przytuliłam sie do niego i przypomniałam sobie wiosne, kiedy to siedzieliśmy na wzgórzach 12 Dystryktu wtuleni w siebie. Wtedy nie sądziłam , że trafi on na arene. Myślałam, że za 2 lata wyjade ja i wróce jako zycięzczyni. Często myslałam nad tym z kim skończe. Bałam sie że bedzie to Piti, Awten ale ngdy nie przypuszaczałam takiej sytuacji

- Coś sie stało?- zamartwił sie moj luby

- Nie nie wszystko jest w jak najlepszym porządku- zapeniłam go - a teraz chodź- krzyknełam ciągnąc go w strone windy. Zeszliśmy na poziom Osrodka. Stanełam na miejscu dla dziewczyny z 12 a Rajmudn stanoą obok mnie. Patrzyłam po twarzach trybutów, niektórych znałam, jak chłopka z 2. To Nisy ma 15 lat, kiedyś trenowaliśmy razem. Nie jest głupi wie jak sie posługiwać niektórymi rzeczami, ale jest zalezny od jedzenia, nie upoluje go sobie sam. I tu ja mam przewage nad zawodowcmi. Starałam sie jeszcze kogoś rozpoznać, ale wszła Amala. Musiała mnie poznać bo miło sie do mnie uśmiechneła i zaczeła omawiać zasady. Gdy skończyła zawodowcy poszli do swoich stanowisk i zaczeli sie popisywać. Ja poszłam za radą mojego mentora i zaczełam wiązać suply. Dobrze mi szło, az w końcu podeszła do mnie dziewczyna z 4. Kojażyłam ją. Możliwe ze jej włosy koloru piasku i ciemne oczy kiedyś przemkneły mi przed oczami gdy byłam w jej Dystrykcie

- A takie małe dziewcze co umie?- zapytała

- A dużo- warknełam i wróciłam do plątania wezłów.

- Skoro tyle umiesz to nam to pokarz- naciskała

- Prosze bardzo- wykrzyknełam wstając. 

Podeszłam do stanowiska z kilofami ( aż cud, że je mieli). Wziełam najcięższy jaki mieli, stanełam na lini, która oznaczałam odległość 50 metrów. Zamechnełam sie i rzuciłam. Narzędzie wderzyło prosto w serce makiety.

- Coś jeszcze?- zapytałam.

Odpowiedział mi głucha cisza, więc wróciłam do swoich obowiazków.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki