FANDOM


Rano wyruszam w stronę góry. Wczoraj nikt nie zginął. To źle. Nagle słyszę, cichy oddech za moimi plecai, obracam się ale nikogo tam nie ma. Zauważam kawałek buta za drzewem. Dziecięcego buta. Wiem, że dzieci nie są dobre w walce więc mówię:

- Mozesz wyjść, nic ci nie zrobię. - zza dzrewa wychodzi 12 - letni chłopczyk z 8 dystryktu. Ma skórę w kolorze herbaty, którą częssto pijała matka, duże niebieskie oczy, i otwartą ranę na policzku. - Co ci się tutaj stało - pytam wskazując ranę.

- Gdy uciekałem przed zawodowcami jeden z nich rzucił we mnie nożem. Potem skryłem się na drzewie, a oni pobiegli w drugą stronę. Poszedłem wiec w stronę tamtej góry - mówi pokazując górę, do której zmierzam - i znalazłem ciebie. Spałem na drzewie nad tobą. Czułem się bezpiecznie. 

Prawie się rozpłakałam, jak Kapitol może wysyłać dzieci, aby walczyły i jeszcze czerpać z tego rozrywkę?!

- Pokaż no ą ranę - mówię. - Hmmm, aby nie wdało się zakarzenie trzeba to wypalić, ale to będzie bardzo boleć, inaczej możesz nawet umrzeć. Robimy tak? O, tak w ogóle mam na imię Anabeth. Mów mi Ana.

- Ja jestem Marcel. Czy dzięki temu na prawdę nie umrę? - pyta z niedowierzaniem

- Taak, wiele zawodowców, który wygrywali w Igrzyskach tak robili.

- No dobrze, zaczynaj.  - mówi a ja wybucham śmiechem.

-Nie teraz, potrzebny nam ogień, a dym mógłby zwabić zawodowców. Zrobimy o nad ranem. A teraz przemyj sobie ranę wodą - mówię, podając mu mój baniak z wodą.

- Dziękuję, że mi pomagasz 

-Chcę abyś wygrał, pomogę ci choćbym miała umrzeć i zostawić bez opieki 3 rodzeństwa - mówię otwarcie

- Nie mam szans. Mam tylko 12 lat. Nikt nie wygrał w takim wieku. 

-Ze mną masz - mówię

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki